piątek, 3 kwietnia 2026

Jolanta Bartoś – „Tenebris 3. Cień” [PATRONAT MEDIALNY]]

 



Autor: Jolanta Bartoś

TYTUŁ: „Tenebris 3. Cień"

WYDAWNICTWO Literackie Białe Pióro

ROK WYDANIA 2026

LICZBA STRON: 260


Jeszcze nie ochłonęłam z wrażeń po „Tenebris 2. Córka mordercy”, a już pojawiła się trzecia część – „Tenebris 3. Cień”. 

Każdą powieść najpierw oglądam – patrzę na okładkę i zastanawiam się, jak bardzo będzie ona pasować do treści. Porzucona torebka, telefon, gdzieś w śniegu na torach, daje do myślenia. Może ktoś to zgubił? Porzucił? Ukradł? Coś się wydarzy, tylko co to będzie? Możesz się przekonać, czytając książkę.

Jedno jest pewne, to już jest koniec. Więcej nie będzie. To ostatni tom, który wyjaśnia wszystko, rozwiązuje tajemnice, łączy przeszłość z teraźniejszością. To w tej części poznasz w końcu, kim jest Cień. Co to za jeden? Co nim kieruje?

W „Tenebris 3. Cień” spotykamy naszych dobrych znajomych – Martę, podkomisarza Adama Zmyślonego, panią prokurator Ewę Szczęsną, Wojtusia, Zuzię i wiele innych znanych już nam postaci. Każdy będzie miał tutaj swoją rolę do odegrania. 

Tym razem nie zdradzę Ci treści, bo zbyt wiele bym odkryła. Napiszę tylko, iż już w pierwszym rozdziale, poczułam się, jakby ktoś zdzielił mi w głowę. No jak to tak? Dlaczego? To lekka przesada ze strony Autorki, tak się nie robi... Jednak stało się, nie ma już odwrotu. Przed Adamem Zmyślonym ciężka przeprawa – z jednej strony, rozwiązanie zagadki kolejnej śmierci, z drugiej strony walka o syna Marty – Wojtusia. Dwie osoby walczą o dobro dziecka, kto wygra? Na jaw wychodzą sprawy z przeszłości. Poznajemy bliżej życie Marty z Robertem. Dowiadujemy się, kim on był, co robił i jak to bardzo odbiło się na teraźniejszości. Nie zapominajmy też o tajemniczym Cieniu. On nie zniknie, on czeka, aby zadać ostateczny cios. Czy mu się to uda? Czy może zostanie zdemaskowany? 

Czytałam tę część z wypiekami na twarzy. Już  pierwsze zdania z Prologu wbijają w fotel i dają do myślenia:

„Nienawiść jest jak cień, który nie potrzebuje światła, by istnieć. Rodzi się cicho w zakamarkach duszy, gdzie kiedyś mieszkała nadzieja. Nie krzyczy od razu. Najpierw szepcze”.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Emocje buzują, sięgają zenitu. Dynamiczna intryga splata przeszłość z teraźniejszością, trzyma w napięciu, nie pozwalając złapać oddechu. Różne myśli krążą po głowie, rozum szuka rozwiązania zagadek, ale nie zawsze je odnajduje, bo Autorka jest mistrzynią w intrygach, ciężko niekiedy nadążyć za jej tokiem myślenia. Potrafi tak zmanipulować czytelnika, że to, co wydaje Ci się oczywiste, wcale takie nie jest. Szkoda tylko, że ta ostatnia strona nadchodzi tak szybko i trzeba się rozstać ze wspaniałe wykreowanymi bohaterami. Przez te trzy części zdążyłam się z nimi bardzo zżyć. Co prawda nie wszystkich polubiłam, niektórzy mnie bardzo denerwowali, ale to akurat bardzo dobrze. Nie może być za słodko. Życie ma różne oblicza... i Autorka je tutaj wspaniałe ukazuje.

Ja ze swej strony polecam Wam tę powieść z całego serca. Pamiętaj, aby zacząć czytać od pierwszego tomu, bo wtedy wszystkie wątki po kolei odkryją się przed tobą, a w ostatnim tomie wszystko pięknie się połączy i wyjaśni. 

Przeczytaj, a później podziel się wrażeniami z lektury. 


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i objęcia patronatem medialnym dziękuję Autorce – Jolancie Bartoś oraz Wydawnictwu









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz