piątek, 13 maja 2016

Wanda Szymanowska "Czerwone szpilki" (PRZEDPREMIEROWO)





Tytuł: "Czerwone szpilki"
Autor: Wanda Szymanowska
Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
Rok wydania: 2016
Stron: 137



Opis:
  

"Czerwone szpilki" to ostatnia część trylogii obuwniczej Wandy Szymanowskiej, traktującej nie o obuwiu, ale o stanie ducha kobiety po przejściach. Główna bohaterka - Antonina, kobieta w wieku dojrzałym, poszukuje swojego szczęścia. Czy znajdzie je wreszcie? Czy wyzwoli się z sideł przeszłości?
Zielone kalosze... Niebieskie sandały...
A może to właśnie Czerwone szpilki okażą się najwygodniejsze w drodze do siebie samej?


Moje wrażenia:


Kochani, chociaż nie czytałam poprzednich dwóch książek, z dużą przyjemnością zapraszam Was na ostatnią już część trylogii obuwniczej pani Wandy Szymanowskiej pt, "Czerwone szpilki". Pewnie zastanawiacie się o czym, ona będzie? Jeśli ktoś czytał, to już wie, że nie będzie ona o szpilkach, chociaż tytułowe obuwie przewinie się przez książkę wiele razy.

"Czerwone szpilki" to kontynuacja losów Antoniny, rozwódki, pochodzącej z małej miejscowości Ruczaj Dolny. Spotykamy ją akurat w momencie jej powrotu ze słonecznego Egiptu. W Ruczaju czeka już na nią przyjaciółka Stenia (swoją drogą bardzo energiczna kobieta :) ) i mnóstwo pracy oraz zabawnych sytuacji. Antonina ma swoje pasje, marzenia, rozterki sercowe, chętnie również pomaga innym. Po prostu taka "dobra dusza". Mimo że jest dojrzałą kobietą ciągle poszukuje swojego ja. Nie jest do końca szczęśliwa. Czy odnajdzie to szczęście? Nie powiem Wam...

Autorka bardzo ciekawie wplotła w powieść problemy życia codziennego: przemoc w rodzinie, alkoholizm, bezrobocie, ludzką zawiść. Część z tych kobiet, które poznajemy, jest po przejściach. Wiedzą co to ból i strach, znają pięść i siłę mężowskiej ręki. Godzą się na takie życie, bo wstyd im się przyznać do tego, co dzieje się w ich czterech ścianach.

     " - Wolicie siedzieć nieszczęśliwe w czterech ścianach, być na każde zawołanie męża, który i tak ma nas w nosie? Cieszą was kartki spadające z kalendarza? Przecież im więcej ich spada, tym mniej waszego czasu zostaje. Nie buntujecie się? Nie skarżycie się na swój los? No tak! Bo co ludzie powiedzą? Bo to wstyd przyznać się do przegranej? Siedzicie w domu i oglądacie seriale dla zabicia czasu? Nie wolno zabijać czasu, bo to zabijanie siebie!"

Cytat ten pokazuje, jak bardzo wstydzimy się do czegoś przyznać, jak nie umiemy prosić o pomoc. Wegetujemy w domach, bojąc się zrobić ten pierwszy krok. Nie powinnam osądzać, bo nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, ale nie rozumiem kobiet, które dają się zamknąć w domu, rezygnują ze swych marzeń. Dla których mąż, partner jest panem i władcą. On decyduje, a kobiety są jak marionetki. Pozwalają się zniewolić, zastraszyć... A jeszcze niech dojdzie alkohol i rękoczyny... Już gorzej wtedy być nie może. Radziłabym tylko uciekać, zostawić przeszłość za sobą. Kto raz podniesie rękę na kobietę, zrobi to samo jeszcze raz. Pierwszy cios niesie zawsze kolejne. Tyle się o tym słyszy w dzisiejszych czasach... Czy nie lepiej uciec i zawalczyć o szczęście? Zawsze znajdzie się jakiś "anioł" który chętnie pomoże.
Dowodem na to może być powieściowa Kasia, która mimo przeciwności, odmieniła swój los. Odważyła się zrobić "krok do przodu", wykorzystała swoją szansę. Co zrobiła Kasia? Sami przeczytajcie. Wszystko w życiu jest możliwe.

Bardzo mi się też spodobało, jak autorka ukazała nam Mundka - alkoholika, którego nie interesowało nic poza piciem. A jednak nadchodzi taki dzień, że i on odmienia diametralnie swoje życie. Zaimponował mi bardzo mocno swą postawą. Oby takich osób było więcej w naszym świecie.

Podsumowując książka napisana jest prostym językiem, łatwa w odbiorze. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Zachęcam Was do sięgnięcia po nią. Na pewno nie będziecie się nudzić... Da Wam do myślenia, zachęci do zastanowienia się nad swoim życiem. Może niektórych popchnie do działania, do podjęcia trudnych decyzji, do zmiany w swoim życiu. "Czerwone szpilki" są dowodem na to, że nawet człowiek po przejściach może odnaleźć siebie i swoje szczęście. Przeczytajcie sami.


Moja ocena:
Treść: 5/6
Okładka 5/6



       Za możliwość przeczytania i zrecenzowania bardzo dziękuję autorce, pani Wandzie Szymanowskiej.


11 komentarzy:

  1. Widzę Kochana, że mamy podobne odczucia co do tej książki ;) Zresztą moją opinię już znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznałam ją dopiero, po napisaniu swojej :) Książka świetna, muszę koniecznie przeczytać poprzednie części

      Usuń
    2. U mnie już czekają na laptopie na swoją kolej :)

      Usuń
  2. Uwilebiam czytac Twoje opinie o ksiązkach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Pęknie napisane! :) Mam ochotę na ten cykl:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę przeczytać ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko zacznij od pierwszej części "Zielone kalosze"

      Usuń
  5. Ciekawa się wydaje. Ale kurczę nie wiem czy to dla mnie! Ale o obuwiu, a wiadomo, że kobiety je bardzo uwielbiają. Kto wie może i przyjdzie na mnie czas aby ją przeczytać!
    Bo recenzja pozytywnie mnie zachęciła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nadejdzie ten czas :) to przeczytaj

      Usuń