wtorek, 28 kwietnia 2020

Jagna Rolska – „Testament życia”




Opis:

Ania w swoje osiemnaste urodziny otrzymała niecodzienny prezent – paczkę od mamy, która... zmarła, gdy ta była małą dziewczynką. Pożegnalny list i pamiętnik Ady wywrócą świat nastolatki do góry nogami.

Ania wyruszy w podróż przez pół Polski, na Hel, by dowiedzieć się, kim naprawdę była jej matka i odszukać ślady przeszłości. Jedzie tam, gdzie urodziła się Ada i gdzie wszystko się zaczęło.

Miłości, zdrada, intryga i niezwykłe zbiegi okoliczności... Jak Anna zareaguje na odkrytą tajemnicę? Czy prawda o przeszłości wpłynie na jej dalsze życie?


Moje wrażenia:

Książkę „Testament życia” Jagny Rolskiej przeczytałam dzięki Book Tour, który zorganizowała Zaczytana Ewelka. Zachęcona i zaciekawiona opisem z chęcią po nią sięgnęłam. To zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Jak wypadło? Czy książka spełniła moje oczekiwania? O tym już za chwileczkę.

Na samym początku trochę treści... O czym jest Testament życia? Najprościej mówiąc właśnie o życiu, o jego zawiłościach, sekretach, problemach, ale też o miłości, intrygach, niezwykłych zbiegach okoliczności. Rodzinę mamy różną, nikt z nas jej nie wybiera. Ona po prostu jest, jaka jest. Ania, nasza główna bohaterka też ją ma. Ma ojca, który ją bardzo kocha i jego przyjaciółkę Iwonę, którą nie darzy sympatią. Matkę pamięta, jak przez mgłę, gdyż ta zmarła, gdy ona była jeszcze mała. I nagle, w dzień jej osiemnastych urodzin dostaje nietypowy prezent z zaświatów, jeśli tak mogę to ująć. Kurier przynosi jej przesyłkę od nieżyjącej matki. Co w niej jest? List, w którym Ania otrzymuje instrukcje, aby udała się na Hel, a w trakcie podróży przeczytała pamiętnik i listy. Temat matki zawsze był tematem tabu, Ania nie wie o niej za dużo, ojciec nie chce o niej rozmawiać. Chęć poznania rodzinnej tajemnicy powoduje, że Ania ucieka z domu, udaje się w rodzinne strony matki. Co z tego wyniknie? Czy Anna odkryje prawdę, jak wyglądało życie jej matki? Czy udźwignie wszystko, co los jej zgotuje? Tych pytań mogłabym napisać jeszcze kilka, ale prościej będzie napisać, przeczytajcie sami...

Kiedy zaczynałam czytać tę powieść, początkowo myślałam, że będzie ona o kłopotach nastolatki, jej zerwaniu z chłopakiem i życiu młodzieży. Było to jednak błędne przekonanie. Z każdą stroną, z coraz większym zaciekawieniem czytałam wydarzenia z życia rodziny Ani. Książka wciągnęła mnie swą treścią, ciężko było mi się od niej oderwać. Szkoda, że tak szybko się skończyła. To niesamowita historia, która zawiera mnóstwo emocji: smutek, ból, złość, rozpacz... Ukazuje świat, który nie zawsze jest idealny. Świat, w którym poznacie, do czego może doprowadzić strata, zazdrość, pijaństwo, intryga... Świat, w którym poznacie, czym jest bezdomność, handel narkotykami, Autorka umiejętnie ukazała nam sceny z życia teraźniejszego  przeplatane ze scenami z przeszłości. Dość burzliwej przeszłości, w której swój udział ma tata Ani, jej matka Ada i jej siostra bliźniaczka.  Przeszłość powraca i ciężko się z nią pogodzić. Czy Ania zrozumie postępowanie Ady i Jaśki? Co zrobi jej ojciec?

Na naszą uwagę zasługują też bohaterowie, którzy zostali wspaniale wykreowani. Nasza główna bohaterka, mimo młodego wieku próbuje ogarnąć swój nowo poznawany świat. Razem z nią przeżywałam, to z czym musiała się zmierzyć. Miałam wrażenie, jakbym była obok niej. Polubiłam ją. Ogromną sympatię wzbudziła również we mnie Jadwiga, starsza pani, z którą Ania podróżowała na Hel. To taki dobry duch tej książki, który pozwolił wszystkim spojrzeć w odpowiedni sposób na wszystkie wydarzenia. Jej mądrość, rady bardzo się przydały. Oceńcie zresztą to sami.

Okładka i tytuł książki jak dla mnie jest idealny. Odzwierciedla treść. Również zakończenie nie mogło być inne, jak to, które jest. Chociaż powiem wam, że w sumie to chętnie poznałabym dalsze losy Ani i jej rodziny.

Podsumowując, autorka napisała historię z życia, przepełnioną emocjami. Wydarzeniami obok, których nie można przejść obojętnie. Polecam! Koniecznie przeczytajcie i dajcie znać, jak Wam się podobała.

środa, 22 kwietnia 2020

Wanda Szymanowska – „Oto rzeka szeroka jest.”




OPIS:

Oto rzeka szeroka jest to książeczka proekologiczna. Dbania o nasze miejsce na Ziemi musimy się uczyć od najmłodszych lat. Ochrona środowiska, utylizacja śmieci i recykling to problemy, z którymi mierzy się dzisiejszy świat. Korzystanie z rozwoju cywilizacji to jedno, ale trzeba działać, byśmy nie utonęli w śmieciach.


MOJE WRAŻENIA:

Zawsze z  niecierpliwością czekam na każdą kolejną książkę Wandy Szymanowskiej, zarówno tą skierowaną dla dorosłego czytelnika, jak i dla tego najmniejszego. Tym razem przeczytałam piękną, zarazem edukacyjną książkę dla najmłodszych. Chociaż muszę powiedzieć, iż nawet niejeden dorosły powinien ją przeczytać i wyciągnąć odpowiednie wnioski. O czym ona w takim razie jest? Czy tytuł ma nam coś sugerować? O tym już kochani za chwilkę...

W książeczce  przeczytacie o dwóch krainach. Jedną z nich jest Plastikolandia Pstrokata rządzona przez króla Plastikorurkona Pierwszego, a drugą jest Naturolandia Wspaniała rządzona przez Ziemomira Pogodnego. Obie te krainy dzieli rzeka Akwalonga i obie bardzo różnią się od siebie. Pierwsza z nich jest kolorowa, zarzucona plastikiem i licznymi śmieciami, które ciężko im już przetwarzać, natomiast druga kraina jest całkowitym przeciwieństwem. Tam wszystko ma swoje miejsce, jest ekologicznie i czysto.  Mieszkańcy obu krajów często spoglądają na siebie przez dzielącą ich rzekę, ciekawi są siebie nawzajem. Pewnego dnia Radzimir Wszechwiedzący wymyka się z Plastikolandii, narażając się na gniew swego władcy i udaje się na drugą stronę rzeki w celu naukowego zbadania Naturolandii Wspaniałej. Co z tego wszystkiego wyniknie? Czy władca Naturolandii przyjmie go u siebie? Pozwoli mu zwiedzić krainę? Koniecznie przeczytajcie z dziećmi.

Książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie, nawet nie zauważycie, kiedy pojawi się ostatnia strona. Autorka w bardzo jasny i prosty sposób przedstawiła, jak warto dbać o naszą Ziemię. Na pewno po przeczytaniu będziecie mieć wiele tematów do dyskusji z waszymi pociechami. Temat ekologii jest teraz bardzo na czasie. Wielu ludzi nie potrafi jeszcze segregować śmieci, są  też tacy, którym się nie chce tego robić, a tymczasem dzieci wynoszą przykład z domu. Przecież tak naprawdę to żadna filozofia wyrzucić papier do papieru, plastik do plastiku itd. To tylko nasza dobra wola i mała cegiełka do czystości wokół nas. Taką właśnie czystą, ekologiczną zobaczycie Krainę Naturolandii, gdzie odzież i żywność jest praktyczna i zdrowa. Natomiast z Plastikolandii również wyniesiecie nauki – to, co niezdrowe, przetworzone nie zawsze jest dobre dla nas. Jednak wszystko w świecie można zrównoważyć i znaleźć rozwiązanie. Do którego królestwa Wy należycie? 

Dodatkowym atutem książki są zawarte w niej piękne ilustracje.

Oto rzeka szeroka jest zasługuje na Waszą szczególną uwagę. Zachęcam Was, abyście koniecznie przeczytali lub dali do przeczytania swym dzieciom. Utwór jest doskonałym pretekstem do podyskutowania o naszej Ziemi, o środowisku i segregacji śmieci. W końcu wszyscy chcemy żyć i oddychać czystym powietrzem. Niech nasze otoczenie będzie taką Szczęściolandią Słoneczną.

Przeczytajcie koniecznie sami! Polecam!



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania dziękuję Autorce oraz 




poniedziałek, 16 marca 2020

Wanda Szymanowska – „Lardżelka, czyli życie w rozmiarze XXL” [ ZAPOWIEDŹ PATRONACKA]




PREMIERA: 20.03.2020 r.

Jest mi niezmiernie miło poinformować Was, iż mój blog objął patronatem medialnym jeszcze jedną książkę Wandy Szymanowskiej. Jest nią „Lardżelka, czyli życie w rozmiarze XXL”
Jest to wydanie drugie, uzupełnione o zdjęcia. Dodatkowym atutem jest duża czcionka, przyjazna dla czytelników 50+

Poniżej krótki OPIS:

Książka ta powstała ku pokrzepieniu oblanych tłuszczykiem serc.

Główna bohaterka ze względu na swą posturę bywa dotkliwie upokarzana. Nigdy nie jest chwalona, natomiast krytykowana przy każdej okazji. Również narzeczony nie szczędzi jej złośliwości.
Nikt nie staje po stronie grubasów.
Zofia często popada w rozpacz, lecz w końcu postanawia stanąć do walki. Ma do zrzucenia 50 kg swojej wagi, a do wyrzucenia wiele lat przyzwyczajeń.
Mierzy się ze swoim łakomstwem, przeżywa tortury diet, wyrzeczeń i gimnastyki. Czasem robi wielki krok do przodu, a czasem załamuje się i cofa.
Walka jest ciężka, ale musi ją wygrać, gdyż współczesny świat dyskryminuje grubasa pod każdym względem, a media są w tym zagorzałym sprzymierzeńcem.

Zobacz, jak stracić na wadze, nie tracąc na poczuciu własnej wartości. Jak utrzeć nosa chudym zołzom i odnaleźć smak życia.

Niezwykle pogodna i pełna humoru opowieść o walce o swoje JA, na podstawie której wystawiono spektakl pt. „Grubaska” z niesamowitą Izabelą Noszczyk w roli głównej.




niedziela, 15 marca 2020

Wanda Szymanowska – „Oto rzeka szeroka jest” [ZAPOWIEDŹ PATRONACKA]



PREMIERA: 20.03.2020 r.


Kochani jest mi bardzo miło pokazać wam okładkę i napisać kilka słów zapowiedzi o kolejnej  książce Wandy Szymanowskiej, którą mój blog objął patronatem medialnym.

Bardzo się cieszę, że już po raz kolejny mogę współpracować z Autorką. Tym razem w wasze ręce, a właściwie w ręce waszych dzieci wpadnie „Oto rzeka szeroka jest”.
Niedługo będziecie mogli poznać również moją opinię o niej. Tymczasem poniżej możecie przeczytać kilka słów na jej temat.


OPIS:

Oto rzeka szeroka jest – to książeczka proekologiczna. Dbania o nasze miejsce na Ziemi musimy się uczyć od najmłodszych lat. Ochrona środowiska, utylizacja śmieci i recykling to problemy, z którymi mierzy się dzisiejszy świat. Korzystanie z rozwoju cywilizacji to jedno, ale trzeba działać, byśmy nie utonęli w śmieciach.



niedziela, 26 stycznia 2020

Małgorzata Urszula Laska – „Łatwo nie będzie”




OPIS:

Nie zawsze to, co widzimy jest dokładnie takie, jak nam się wydaje. Pozory mylą, to stara prawda, którą poznajemy często zbyt późno. Zranione serce gna nas czasami bardzo daleko od rodzinnych stron w nadziei na ukojenie, na lepsze jutro, w pogoni za szczęściem. Ślubu nie będzie! Ale co w zamian? Jak potoczą się losy Hanny, zranionej przez narzeczonego w najważniejszym dniu jej życia, w dniu, który powinien być najszczęśliwszym? Jak poradzi sobie z dala od rodziny i przyjaciół? Czy odnajdzie swoje miejsce na obcej ziemi, w innym kraju? Czy może będzie niczym żuraw z jej rodzinnych stron, który po dalekiej wędrówce zawsze wraca do domu.

Wartka akcja rozgrywająca się na Kurpiach i we Frankfurcie nad Menem. Postacie, których nie da się nie pokochać. Wzruszająca, chwytająca za serce powieść, obok której nie można  przejść obojętnie.


MOJE WRAŻENIA:

Kiedy już myślę, że znam twórczość większości polskich autorek, pojawia się zaskoczenie, że jednak się mylę. Niestety nie znam wszystkich... Cieszę się, że ciągle odkrywam coś nowego. Ostatnimi czasy też coraz chętniej sięgam po książki wydawane przez Wydawnictwo Literackie Białe Pióro, gdzie odnajduję ciekawe pozycje dla siebie. Tym razem wybór padł na twórczość Małgorzaty Urszuli Laska. Czy książka o bardzo intrygującym tytule „Łatwo nie będzie”, mnie zainteresowała? Jakich wrażeń dostarczyła mi lektura? O tym kochani już za chwileczkę się przekonacie.

Główna bohaterka książki Hanna pochodzi z rodziny wielodzietnej, w której panuje miłość, wzajemny szacunek i czuje się ogromną więź między członkami rodziny. Mieszka w małej wiosce na Kurpiach. Poznajemy ją w momencie przygotowań do ślubu. Ślubu, do którego nie dochodzi na skutek pewnego nieporozumienia, w wyniku którego Hania decyduje się na wyjazd do Niemiec w poszukiwaniu pracy. W tę podróż wybiera się z koleżanką, która ma być jej przewodnikiem na obczyźnie. Tymczasem po przyjeździe wszystko się komplikuje. Koleżanka zostaje deportowana, a Hania zostaje sama. Nie zna języka, nie ma pracy, ani pieniędzy... Co będzie z nią dalej? Czy poradzi sobie sama? Czy znajdzie pracę? Może pomogą jej rodacy? Co się stanie z jej byłym narzeczonym? Czy ich drogi jeszcze kiedyś się przetną? Na te pytania i na jeszcze inne, które przychodzą w tym momencie czytelnikowi do głowy, odpowie książka. Musicie koniecznie przeczytać, aby znaleźć odpowiedzi.

Fabuła książki wciągnęła mnie już od pierwszych stron, ciężko było się oderwać od czytania. Byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się losy Hani. Czy się jej powiedzie, czy zostanie w Niemczech, czy jednak będzie ją ciągnęło do powrotu do domu. Miałam też cichą nadzieję, że wyjaśni się cała sytuacja, która doprowadziła do jej wyjazdu. Jednocześnie mogłam zobaczyć, jak wyglądała rzeczywistość na emigracji w czasach przed UE. Łatwo nie było. Praca na czarno, niepowodzenia, mieszkanie z całkiem obcymi ludźmi, strach przed deportacją, tęsknota za domem, a do tego wszystkiego na dokładkę „życzliwi” rodacy. Wydawałoby się, że wspólne problemy i trudności powinny ich łączyć. Jednak co bardzo dobrze widać, wcale tak nie było. Przykre to, lecz niestety prawdziwe. Hanka jednak nie poddaje się, realizuje postawione sobie cele, uczy się na własnych błędach, jednocześnie pamięta o swych bliskich w kraju.

Bardzo pięknie przedstawiła autorka, przywiązanie bohaterki do kraju ojczystego, do swej rodziny, do kurpiowszczyzny. Podobało mi się wplecenie w treść gwary kurpiowskiej, pokazanie ich zwyczajów i tradycji. Czytałam te fragmenty z zapartym tchem. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pojechać w tamte strony.

Bohaterowie są wspaniale wykreowani. Nie są to bogacze, lecz zwykli ludzie, którzy borykają się ze swoimi problemami i otaczającą rzeczywistością. Popełniają błędy, nie są im obce troski, łzy, kłopoty. Mają wady i zalety. Bardzo polubiłam Hankę, Michała, ale i również kilka postaci drugoplanowych.

Podsumowując, jest to książka o miłości, nieporozumieniach, emigracji, trudach dnia codziennego, o przywiązaniu do rodziny. Znajdziecie w niej nawet wątek kryminalny. Powieść ta skradła moje serce. Na pewno sięgnę po inne książki autorki. Tymczasem polecam wam z całego serca „Łatwo nie będzie.”



Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Autorce.
Za udostępnienie pliku do recenzji dziękuję Iwonie Niezgodzie organizatorce 
niezależnego plebiscytu na polską książkę roku „Brakująca Litera” 2018

















poniedziałek, 6 stycznia 2020

Agnieszka Antosiewicz – „Mądre bajki – pozytywne myślenie”




OPIS:

Gdzie się podziała piłka Jasia? Na co zachorował pan Kumek z Kryształowego Jeziora? Dlaczego Klementynka postanowiła wyjechać na wakacje i jakie były tego konsekwencje?

Mądre bajki – pozytywne myślenie to barwne opowieści dla dzieci o ludziach oraz zwierzętach – przeżywających przygody, które wymagają... pozytywnego myślenia!
Bohaterowie zmagają się z sytuacjami i przeszkodami, które mogą dotyczyć każdego z nas.
A Mądre bajki... podszeptują najlepsze z możliwych rozwiązań.

Przyjaźń, samodzielność, wybaczanie, szacunek dla innych, nauka, rozmowa, rodzina – oto klucze do szczęśliwego życia!


MOJE WRAŻENIA:

Czy dorosły czytelnik często sięga po bajki? Czy czytamy naszym dzieciom? Jeśli tak, czy zawsze trafiacie na ciekawe książeczki dla dzieci? Na te pytania każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam. Ja już nie mam małych dzieci w domu, córka już dorosła, sięga po podobne pozycje co ja. Wnucząt też jeszcze nie mam. Za to często powtarzam, że w każdym z nas drzemie dziecko i ... chętnie od czasu do czasu sięgam po bajki dla dzieci.

Dlatego też bardzo chętnie podjęłam się zrecenzowania książeczki Agnieszki Antosiewicz i powiem Wam, że bardzo mi się ona spodobała. „Mądre bajki – pozytywne myślenie” zawierają około dwudziestu bajeczek, skierowanych dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale i wczesnoszkolnym. Każda z nich niesie inny przekaz. Każda czegoś uczy, pozwala zgłębić dany temat, a wszystko to w oparciu o pozytywne myślenie. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. Starsze dzieci mogą przeczytać o uzależnieniu od gier, o szacunku dla starszych. Z kolei młodsze mogą zobaczyć do czego, prowadzą przedszkolne spory. Oprócz tego jest jeszcze wiele innych bajeczek: o przyjaźni, o dbaniu o środowisko, o fałszywych oskarżeniach. Wszystkie te historie opowiedziane są z perspektywy osób lub zwierzątek. Na końcu zawsze znajduje się przykładowe rozwiązanie danego problemu. Po przeczytaniu warto na ich temat podyskutować z dziećmi, odpowiedzieć na ich pytania, a może też zadać własne. Na szczególną uwagę według mnie zasługuje bajka „Czyj to wujek”, która mówi o ograniczonym zaufaniu do nieznajomych. Uczy dzieci, jak się zachować, gdy zaczepia je obca osoba. W dzisiejszych czasach warto nauczyć nasze dzieci pięciu kontrolnych pytań. Jeśli chcecie je poznać, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Dodatkowym atutem tej lektury jest jej wydanie, twarda oprawa i piękna okładka. Jak zajrzycie do środka, zobaczycie kolorowe ilustracje, które zachęcają do oglądania i czytania. Zresztą spójrzcie sami...



I co o niej myślicie? Zainteresowała was chociaż trochę? Jeśli tak, to koniecznie po nią sięgnijcie. Ja jestem zachwycona i zadowolona, że mogłam ją przeczytać. Myślę, że Wasze dzieci też się ucieszą z tej pozycji w swojej biblioteczce.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu Greg.

poniedziałek, 9 grudnia 2019

ZAPOWIEDŹ PATRONACKA


ANNA PIRÓG – „Gdzie jesteś?”



Kochani, miło mi oznajmić,że mój blog Zagubieni w świecie książek objął patronatem medialnym książkę Wydawnictwa Literackiego Białe Pióro pt. „Gdzie jesteś?” Anny Piróg.


Poniżej krótki opis:


Jest rok 1828. Hrabia Armand Walicki, w rok po śmierci ukochanej Anny, opuszcza Mroczny Dwór i udaje się w podróż do wuja w Aylesford w Anglii. Po drodze odwiedza dom rodzinny zmarłej i prosi o jej portret.
Nieco wcześniej, bo w 1810 roku, rozpoczyna się historia czternastoletniej dziewczynki z Krakowa, wychowanki przytułku, Justyny, którą los złącza z Oktawianem i Nikodemem Bronikowskimi.
Obaj bracia bardzo się od siebie różnią. Nikodem interesuje się życiem politycznym i kulturalnym Krakowa, jest patriotą. Oktawian ożenił się, by w łatwy sposób zdobyć majątek.
Czy drogi tych jakże różnych postaci skrzyżują się? Jak potoczą się ich losy? Czy duch Anny wybierze ukochaną dla Armanda?
Osadzona w XIX-wiecznej rzeczywistości historia miłości pochłonie każdego, kto zechce po nią sięgnąć.




PREMIERA: GRUDZIEŃ