piątek, 25 września 2026

Jolanta Bartoś – „Mała wiedźma” [PATRONAT MEDIALNY]

 



Autor: Jolanta Bartoś 

Tytuł: „Mała wiedźma"

Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Rok wydania: 2026

Liczba stron: 156




Pamiętam pierwszą bajkę, która wyszła spod pióra Jolanty Bartoś. Można powiedzieć, że trochę czasu od niej już upłynęło. I kilka nowych bajek doszło. Dziś mogę powiedzieć, że „Mała wiedźma” to kolejna bajka Autorki, którą wzięłam pod swoje skrzydła – objęłam swym patronatem medialnym.


Czy czytasz jeszcze bajki? Dzieciom, wnukom, a może samemu sobie? Czy uważasz, że dorosłemu nie wypada sięgać po takie książeczki? Lubisz odwiedzać magiczne, baśniowe krainy? 


Ja bardzo często sięgam po bajki. Czasem czytam je dzieciom, a czasem wyłącznie dla własnej przyjemności. Uwielbiam światy wykreowane na ich kartach – jednocześnie prawdziwe i baśniowe, pełne tajemnic, wróżek, elfów i innych niezwykłych stworzeń. Niemal każda bajka niesie ze sobą ważne przesłanie, morał otwierający młodym czytelnikom oczy na otaczający ich świat. W „Małej wiedźmie” również go znajdziecie. Ta historia dostarcza wielu tematów do rozmów z małymi, jak i dużymi czytelnikami. 


Najpierw spójrz na okładkę. Piękna, prawda? Mnie urzekła od pierwszej chwili. Widzimy na niej radosną, beztroską dziewczynkę otoczoną kwiatami, która sprawia wrażenie prawdziwego aniołka. Tylko, czy na pewno, taka jest? O tym przekonasz się podczas lektury.


Okładka to jednak nie wszystko… Jeśli znasz wcześniejsze bajki Autorki, wiesz już, że możesz spodziewać się również pięknych ilustracji. W tej książce znajdziesz dodatkowo obrazki do kolorowania, dzięki którym wspólne czytanie może stać się jeszcze ciekawszą przygodą. Warto też podkreślić, że zarówno okładka, jak i wszystkie ilustracje są dziełem samej Jolanty Bartoś. 


Piękna oprawa graficzna to jedno, ale najważniejsza pozostaje treść. Czy ta bajka jest wartościowa dla najmłodszych? Najlepiej przekonać się o tym samemu.


„Mała wiedźma” wciąga już od pierwszych stron. Ponownie trafiamy do domu babci, którą odwiedzają wnuki – Kuba i Oleńka. Wita ich nie tylko babcia i Dyzio, lecz także nowy towarzysz – Felek. Ogród zachwyca feerią barw i kwitnących kwiatów, jednak tym razem to nie Kuba będzie sprawcą zamieszania. Jeśli pamiętasz bajkę „Trolle”, wiesz, że to on miał tam sporo za uszami. Teraz przyszła kolej na Oleńkę. 


Dziewczynka pokazuje swoje mniej anielskie oblicze. Krzykiem i uporem próbuje wymusić na innych ustępstwa. W pewnym momencie dom babci rozdziera cienki, przeraźliwy pisk – Oleńka chce spać w łóżku Kuby. Zapowiada się więc, że babcia nie będzie się nudzić. Jak poradzi sobie z sytuacją? Czy odpowiednia bajka na dobranoc pomoże rozwiązać te problemy? Na wszystkie pytania znajdziesz odpowiedź podczas lektury.


Bajka z każdą kolejną stroną coraz bardziej angażuje czytelnika. Ciekawość rośnie, choć muszę ostrzec, że poza sympatycznymi bohaterami, spotkasz także mniej przyjemne postacie. Brrrr… Ja za pająkami nie przepadam. Te pajęcze nóżki zawsze przyprawiają mnie o dreszcze, a właśnie pająki odegrają w tej historii istotną rolę. Czy będzie to walka dobra ze złem? Tego nie zdradzę. Powiem jedynie, że warto poświęcić tej bajce jeden lub dwa wieczory. Na pewno nie będzie to stracony czas.


Czy często zdarzało ci się kłócić z rodzeństwem? Ja doskonale pamiętam drobne spory, wzajemne dokuczanie i próby stawiania na swoim. Dlatego rozumiem Oleńkę i Kubę. Nie zawsze łatwo dojść do porozumienia. Jednak w obliczu niebezpieczeństwa siostrzana i braterska miłość potrafią okazać się silniejsze niż wszelkie waśnie. Razem można pokonać każde zagrożenie. 


Kiedy Oleńka trafia do świata elfów, do Luminaru czekają na nią trudne wyzwania. Czy pokona własny strach? Czy zdoła zapobiec nieszczęściu? Czy uda jej się skontaktować z bratem? Jak zakończy się ta niezwykła przygoda? A może dziewczynka zostanie już na zawsze w elfim świecie? 


Brzmi emocjonująco, prawda? A to zaledwie kilka pytań spośród wielu, jakie nasuwają się podczas czytania. Dlatego nie zwlekaj. Sięgnij już teraz po „Małą wiedźmę” i sam poznaj tę wyjątkową historię. 


Na koniec jeszcze ważna informacja. Jest to wydanie kolekcjonerskie, które można nabyć bezpośrednio u Autorki. Nie znajdziesz tej bajki w stacjonarnych księgarniach, jeśli chcesz wzbogacić swoją biblioteczkę o ten wyjątkowy tytuł, warto zamówić go już dziś.


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i objęcia patronatem medialnym dziękuję Autorce i Wydawnictwu 



piątek, 3 kwietnia 2026

Jolanta Bartoś – „Tenebris 3. Cień” [PATRONAT MEDIALNY]]

 



Autor: Jolanta Bartoś

TYTUŁ: „Tenebris 3. Cień"

WYDAWNICTWO Literackie Białe Pióro

ROK WYDANIA 2026

LICZBA STRON: 260


Jeszcze nie ochłonęłam z wrażeń po „Tenebris 2. Córka mordercy”, a już pojawiła się trzecia część – „Tenebris 3. Cień”. 

Każdą powieść najpierw oglądam – patrzę na okładkę i zastanawiam się, jak bardzo będzie ona pasować do treści. Porzucona torebka, telefon, gdzieś w śniegu na torach, daje do myślenia. Może ktoś to zgubił? Porzucił? Ukradł? Coś się wydarzy, tylko co to będzie? Możesz się przekonać, czytając książkę.

Jedno jest pewne, to już jest koniec. Więcej nie będzie. To ostatni tom, który wyjaśnia wszystko, rozwiązuje tajemnice, łączy przeszłość z teraźniejszością. To w tej części poznasz w końcu, kim jest Cień. Co to za jeden? Co nim kieruje?

W „Tenebris 3. Cień” spotykamy naszych dobrych znajomych – Martę, podkomisarza Adama Zmyślonego, panią prokurator Ewę Szczęsną, Wojtusia, Zuzię i wiele innych znanych już nam postaci. Każdy będzie miał tutaj swoją rolę do odegrania. 

Tym razem nie zdradzę Ci treści, bo zbyt wiele bym odkryła. Napiszę tylko, iż już w pierwszym rozdziale, poczułam się, jakby ktoś zdzielił mi w głowę. No jak to tak? Dlaczego? To lekka przesada ze strony Autorki, tak się nie robi... Jednak stało się, nie ma już odwrotu. Przed Adamem Zmyślonym ciężka przeprawa – z jednej strony, rozwiązanie zagadki kolejnej śmierci, z drugiej strony walka o syna Marty – Wojtusia. Dwie osoby walczą o dobro dziecka, kto wygra? Na jaw wychodzą sprawy z przeszłości. Poznajemy bliżej życie Marty z Robertem. Dowiadujemy się, kim on był, co robił i jak to bardzo odbiło się na teraźniejszości. Nie zapominajmy też o tajemniczym Cieniu. On nie zniknie, on czeka, aby zadać ostateczny cios. Czy mu się to uda? Czy może zostanie zdemaskowany? 

Czytałam tę część z wypiekami na twarzy. Już  pierwsze zdania z Prologu wbijają w fotel i dają do myślenia:

„Nienawiść jest jak cień, który nie potrzebuje światła, by istnieć. Rodzi się cicho w zakamarkach duszy, gdzie kiedyś mieszkała nadzieja. Nie krzyczy od razu. Najpierw szepcze”.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Emocje buzują, sięgają zenitu. Dynamiczna intryga splata przeszłość z teraźniejszością, trzyma w napięciu, nie pozwalając złapać oddechu. Różne myśli krążą po głowie, rozum szuka rozwiązania zagadek, ale nie zawsze je odnajduje, bo Autorka jest mistrzynią w intrygach, ciężko niekiedy nadążyć za jej tokiem myślenia. Potrafi tak zmanipulować czytelnika, że to, co wydaje Ci się oczywiste, wcale takie nie jest. Szkoda tylko, że ta ostatnia strona nadchodzi tak szybko i trzeba się rozstać ze wspaniałe wykreowanymi bohaterami. Przez te trzy części zdążyłam się z nimi bardzo zżyć. Co prawda nie wszystkich polubiłam, niektórzy mnie bardzo denerwowali, ale to akurat bardzo dobrze. Nie może być za słodko. Życie ma różne oblicza... i Autorka je tutaj wspaniałe ukazuje.

Ja ze swej strony polecam Wam tę powieść z całego serca. Pamiętaj, aby zacząć czytać od pierwszego tomu, bo wtedy wszystkie wątki po kolei odkryją się przed tobą, a w ostatnim tomie wszystko pięknie się połączy i wyjaśni. 

Przeczytaj, a później podziel się wrażeniami z lektury. 


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i objęcia patronatem medialnym dziękuję Autorce – Jolancie Bartoś oraz Wydawnictwu









czwartek, 22 stycznia 2026

Jolanta Bartoś – „Tenebris 2. Córka mordercy” [PATRONAT MEDIALNY]


 AUTOR: Jolanta Bartoś 

TYTUŁ: „Tenebris 2. Córka mordercy”

WYDAWNICTWO Literackie Białe Pióro

ROK WYDANIA: 2025 r.

LICZBA STRON: 308




W zeszłym roku polecałam „Zmowę milczenia” Jolanty Bartoś, a dziś przychodzę z nowością od tej samej Autorki. 


W grudniu ukazała się powieść „Tenebris 2. Córka mordercy”. Nie daj się zwieść okładce, która przedstawia kobietę o przenikliwym spojrzeniu i nutce tajemniczości. Choć wydaje się spokojna, za tym obrazem kryje się mrok, bolesna przeszłość, a kłamstwo czai się w cieniu prawdy. Zaciekawiłam Cię? Nie zdradzę zbyt wiele – najlepiej odkryć tę historię samodzielnie.


Tenebris 2. Córka mordercy” to druga część powieści, na którą musieliśmy trochę poczekać, ale w końcu jest i warto ją przeczytać, jak najszybciej. Po cichu podpowiem, że już niedługo pojawi się kolejna część. 


Zuzanna Maciejewska, główna bohaterka, zmaga się z łatką “córki mordercy”. Choć nie ponosi winy za błędy rodziców – w tym przypadku ojca – mroczne dziedzictwo towarzyszy jej przez całe życie. W cieniu dawnych wydarzeń rodzą się nowe tragedie. Czy Zuzia zdoła je udźwignąć? 


Pewnego dnia Zuzanna wraca do domu po północy. Możesz pomyśleć: „Młoda pewnie zabalowała“ Nic bardziej mylnego – wraca brudna, w poszarpanym, zakrwawionym ubraniu, milczy, jest w szoku. Jej matka, Marta Maciejewska dzwoni po pomoc do przyjaciela Adama Zmyślonego, funkcjonariusza policji. Sprawa, musi zostać zgłoszona oficjalnie – Zuzanna trafia do szpitala, a Adam rozpoczyna śledztwo. Co jeszcze odkryje? Czy dziewczyna zacznie mówić? Co wydarzyło się w jej życiu? Czy kogoś skrzywdziła? W tym momencie w mojej głowie pojawiło się tysiąc pytań bez odpowiedzi.


Z niecierpliwością przewracałam kolejne strony, by dowiedzieć się, co będzie dalej. Ta historia mnie porwała, wciągnęła i nie pozwoliła się oderwać. Napięcie czułam w każdej cząstce ciała. Szukałam winnego, zastanawiałam się, kim jest tajemniczy Cień. Mam swoje podejrzenia, ale czy są słuszne – nie wiem. Pewnie poznam odpowiedź w trzeciej części, choć ta zagadka wciąż nie daje mi spokoju. W tej historii nic nie jest oczywiste.


Bohaterowie są bardzo świetnie wykreowani. Zuzanna żyje z piętnem „córki mordercy“, choć nie jest niczemu winna, a świat ją oskarża. Jej wewnętrzna walka, którą z sobą toczy jest przejmująca. Żal mi tej dziewczyny – tyle złego ją spotkało. Przeszłość mocno ją doświadczyła, miesza się z teraźniejszością, sprawia ból. I jeszcze Cień, który nie daje o sobie zapomnieć. Musisz to przeczytać – jestem ciekawa Twoich wrażeń.


Podsumowując „Tenebris 2. Córka mordercy“, to powieść, która manipuluje czytelnikiem, zwodzi, rzuca fałszywe tropy i trzyma w napięciu. Czuć w niej mrok, strach i nieustanne zagrożenie, które może nadejść z każdej strony. Przeczytaj – na pewno nie będziesz żałować czasu spędzonego z tą książką. Ja na samą myśl wciąż czuję ciarki na kręgosłupie.


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowanie dziękuję Autorce Jolancie Bartoś oraz